1) Jak działa deficyt w gospodarce z własną walutą? - państwo określa prawnie własny pieniądz - kiedy państwo dokonuje wydatków kreuje rezerwy w systemie bankowym i depozyty w bankach - MinFin przeprowadza operacje z BC kreując oszczędności w postaci:
2) rezerw, gotówki, skarbowych papierów wartościowych - w rezultacie wydatki rządowe pojawiaja się jako pierwsze, oszczędności tak naprawdę nie finansują deficytów - kiedy robi się zbyt dużo rezerw, spada cena za kredyt na rynku międzybankowym i banki zarabiają na tym mniej
3) - aby wyjść temu naprzeciw MinFin i BC szykuje alternatywę w postaci przynoszących oprocentowanie obligacji - deficyt więc wywołuje spadek stóp procentowych, nie ich wzrost - ale pozostaje to w gestii rządu, czy pozostawić rezerwy w systemie bankowym, czy zaoferować obligacje
4) - de facto rząd nie musi płacić wysokich odsetek, jeżeli tego nie chce - nadwyżki ciążące na rynku międzybankowym skłaniają do oferowania wyższych kwot za skarbowe papiery wartościowe, tym samym obniżając ich oprocentowanie
5) W przeciwieństwie do informacji podawanych do publicznej konsumpcji, deficyt wywołuje presję spadkową ceny za kredyt. - cały proces działa i w drugą stronę, zrównoważony budżet, albo nadwyżka budżetowa sprawia, że w gospodarce pieniędzy jest mniej:
6) Mit jakoby deficyt państwa kasował wzrost gospodarczy, to bajka. Według tej historii, inwestycje i deficyt to dwie przeciwstawne siły, większy deficyt = mniejsze środki na inwestycje. W rzeczywistości dzieje się coś odwrotnego. Nowe środki inwestycyjne powstają z deficitu!
7) Powstaje zatem pytanie dlaczego tego typu narracja stała się tak popularna? Dzieje się tak ponieważ: - ludzie mają tylko styczność z budżetem domowym, UŻYTKOWNIKA waluty, a nie emitenta, myślą, że to to samo - szkoła neoklasyczna jest bardzo słaba https://x.com/Monolake3J/statu...
8) - przez siewców strachu odwołujących się do PRL i Grecji (głównie) - PRL miała dług w dolarach, Grecja w euro, czyli też walucie obcej, ale to już nie jest tłumaczone - chodzi o odmawianie państwu roli gospodarza w kraju (walke o władzę nad gospodarką)
9) - złe wieści sprzedają się lepiej niż dobre - łatwiej jątrzyć w mediach i być na nie niż przedstawić program gospodarczy oraz strategie ekonomiczną - think-tanki, eksperci kosztują, łebscy Polacy nie przyjadą od tak, kto się zna, będzie robił w hedge funds - zostaje Petru
10) - demokracja medialnie sterowana dostosuje się do najgłupszego odbiorcy niczym wycieczka w górach do najwolniejszego turysty - 🇵🇱 inteligent lubi mieć własne zdanie, dopóki jest to zdanie podzielane przez wszystkich innych - nowa wiedza nie dotarła do PL, kilka lat opóźnienia
11) - straszyć jest łatwiej niż inspirować, lepiej się ludzi kontroluję - ideologiczne zacietrzewienie - upadek PRL pogrzebał rolę państwa w gospodarce, został tylko koncept rynkowy, im więcej, tym lepiej ... - bo liberalizm przyszedł do nas z zachodu, musi być lepszy! Go USA!





















