#PrzewodzikFilmowy (ranking) 100 najlepszych filmów w historii według Przewodzika Nie, nie zapomniałem o ankiecie, ale myślałem cały tydzień jak ten mój ranking "ugryźć", a wybór 100 filmów okazał się naprawdę bardzo trudny. Chciałem zrezygnować, ale nie, ambicja mi nie
100. Cinema Paradiso, reż. Giuseppe Tornatore, 1988, Włochy A ranking rozpoczyna film o miłości do kina - cudownie nostalgiczna opowieść o czasach, kiedy wizyta w kinie była wielkim przeżyciem. Wspaniała rola Philippe'a Noireta jako starego kinooperatora i uroczy Salvatore
99. Apocalypto, reż. Mel Gibson, 2006, USA Druga pozycja od końca i myślę, że już zacznie się inba - jak to, taki film w setce najlepszych? Nie godzi się. A guzik prawda, bo godzi się i będę tego filmu bronił do upadłego, bo to obraz, który odwołuję się do emocji, które kino
98. Bitwa o Algier, reż. Gillo Pontecorvo, 1966, Algieria & Włochy Akcja filmu, który rozgrywa się w latach 1954-1962, opowiada o krwawym konflikcie algiersko-francuskim. Obraz utrzymany jest w bardzo szorstkim, autentycznym stylu dramatyczno-dokumentalnym, a obsada w dużej
97. Śmieszność, reż. Patrice Leconte, 1996, Francja Znakomity film historyczny z czasów schyłku przedrewolucyjnej Francji - historia biednego szlachcica, który chce uratować swoich poddanych przed malarią, ale musi mierzyć się z zawiłościami dworskich intryg i próżnością
96. Amores perros, reż. Alejandro González Iñárritu, 2000, Meksyk. Bardzo chciałem dać do rankingu jakiś film meksykańskiego reżysera, bo go cenię i nawet zastanawiałem się nad "Zjawą", ale to jest jednak "kościół bez Boga". Zatem jest jego energetyczny debiut - trzy historie
95. Idź i patrz, reż. Elem Klimow, Związek Radziecki, 1985. Trzeba trochę przyśpieszyć z tymi filmami, bo nas zima zastanie, a zatem kolejny - tym razem wojna, ale widziana oczami kilkunastoletniego chłopca. Film wali po głowie konkretnie, czasem wręcz za mocno, ale takie kino
94. Miasto Boga, reż. Fernando Meirelles, 2002, Brazylia Jeśli miałbym wybrać najlepszy film z Ameryki Południowej jaki widziałem, na pewno byłby to ten - niezwykle przejmująca i przykra historia chłopaków z faweli. Duży autentyzm, świetna historia, znakomite zdjęcia i doskonale
93. Dogville, reż. Lars von Trier, 2003, USA. Von Trier to dziwny zawodnik - geniusz z przemyśleniami idioty (!), który jednak kilka razy w mocno zamieszał. Także tym filmem, który udowodnił, że w kinie możliwa jest umowność posunięta do granic absurdu. To jednak ogromna sztuka,
92. Blaszany bębenek, reż. Volker Schlöndorff, 1979. Wracamy do wojny, tym razem oczami Niemca, który chce się rozliczać i robi to w miarę uczciwie. Jest skomplikowana sytuacja Gdańska, jest pewne niuansowanie, ale na szczęście wiadomo, kto tu jest bandytą. Przestać rosnąć - w
91. El Dorado, reż. Carlos Saura, 1988, Hiszpania O filmie pisałem na profilu (kto chętny ten znajdzie), tu dodam tylko, że to po prostu bardzo solidne kino z tym elementem czegoś więcej, co decyduje o wyjątkowości. I, co zabrzmi paradoksalnie, jest to bardzo dobre, ale jednak
90. Pianistka, reż. Michael Haneke, 2001, Austria & Francja Dla mnie to bardzo ważny film, bo pokazuje jak transgresja niszczy potrzebę transgresji - uważaj, czego żądasz od życia, bo możesz to dostać. Haneke jak nikt potrafi wwiercić się w psychikę swoich bohaterów.
89. Okno na podwórze, reż. Alfred Hitchcock, 1954, USA. Taka lista bez Hitchcocka to nie lista - jeden z moich ulubionych jego filmów, w którym James Stewart odkrywa morderstwo będąc uziemionym ze złamaną nogą. Świetny pomysł, świetne wykonanie, trzeba oglądać.
88. Dawno temu w Ameryce, reż. Sergio Leone, 1984 USA. Dobra, wiem, że kilka osób mnie znienawidzi za to, ale choć uważam, że ten film powinien znaleźć się w setce, to jednak na niezbyt wysokim - jest przeciągnięty, druga cześć średnio się klei, choć doceniam szerokość i
87. Dyskretny urok burżuazji, reż. Luis Buñuel, 1972, Francja & Włochy & Hiszpania No dobrze, wracamy do rankingu i jedynego w nim filmu hiszpańskiego reżysera. Krytyka stosunków społecznych w surrealistycznym sosie - późny Buñuel jest najlepszy, a to jest jego tzw. pik.
86. Pociągi pod specjalnym nadzorem, reż. Jiří Menzel, 1966, Czechosłowacja Słodka-gorzka groteska o młodym aspirancie Milošu, który podczas niemieckiej okupacji rozpoczyna pracę na podrzędnej stacji kolejowe i odkrywa uroki płci przeciwnej. Czechosłowacka "Nowa Fala" w
85. Tom Jones, reż. Tony Richardson, 1963, Wielka Brytania Wspaniała powieść (polecam!) "Historia życia Toma Jonesa, czyli dzieje podrzutka" Henry'ego Fieldinga został wydana w 1749 roku (!), a 224 lata później Tony Richardson stworzył kongenialną adaptację tej wesołej
84.Zaklęte rewiry, reż. Janusz Majewski, 1975, Polska & Czechosłowacja Jest i pierwszy polski film (choć to koprodukcja) i dla wielu pewnie jednak spore zaskoczenie. A ja uważam, że to absolutna perełka i doskonały portret mikroświata eleganckiej restauracji od zaplecza. No
83.400 batów, reż. François Truffaut, 1959 Francja Ciekawy od strony formalnej, ale też intrygujący ze względu na psychologiczny portret młodego zbuntowanego chłopca. I zawieszona ostatnia scena, którą kończy stopklatka twarzy głównego bohatera na plaży. Na plaży bo to przecież
82.Nakarmić kruki, Carlos Saura, 1976, Hiszpania Ostatni w moim zestawieniu film hiszpański, który zresztą nie tak dawno omawiałem przy okazji #HiszpańskiTydzień. Wyjątkowo smutna opowieść o dziewczynce, która musi żyć w zakłamanym świecie dorosłych, a wszystko to jako alegoria
81.Ich noce, reż. Franka Capra, 1934, USA. Film stary jak świat, a swoim wdziękiem mógłby obdzielić setkę współczesnych komedii romantycznych. Boże, ilu to dowcipu, radości, uroku, a wszystko genialne zorkiestrowane przez niezrównanego Franka Caprę. No i doskonali w swoich
80.Oldboy, reż. Chan-wook Park, 2003, Korea Południowa Zmieniamy radykalnie klimat, bo tym razem film w wyjątkowy sposób łączący w sobie wystudiowany balet przemocy i wysublimowaną łagodność, a wszystko to w bardzo wciągającej opowieści o zemście. Gdybym miał jeść co dzień przez
79.Idioci, reż. Lars Von Trier, 1998, Dania Są filmy, który przy pierwszym zetknięciu kompletnie nas dezorientują i nie wiemy, co o nich myśleć. Szokują, odrzucają, ale stawiają też pytania i próbują pokazać nam inna stronę pewnych sprawa. Von Trier tym filmem mnie sponiewierał,
78.Ładunek 200, reż. Aleksiej Bałabanow, 2007, Rosja O tym filmie pisałem już i wspominałem kilkukrotnie - dla mnie jeden z najbardziej przerażających obrazów jakie widziałem kiedykolwiek. Najlepszy obraz gnicia schyłkowego ZSRS, ale ten obrzydliwy osad został też przecież w
77.Jeremiah Johnson, reż. Sydney Pollack, 1972, USA Chyba najpiękniej eskapistyczny film w historii, manifest wolności i hymn pochwalny życia w naturze. Westerny to ja tak średnio, ale takie trochę antywesterny to i owszem. Kino z wielkim oddechem i przestrzenią. I niesamowity
76. Zawieście czerwone latarnie, reż. Zhang Yimou, 1991, Chiny Co tu się dzieje z symetrią w kadrach i kolorami to obłęd i czyste piękno, ale film oferuje, oprócz uczty wizualnej, także niezwykle ciekawą historię obyczajową sprzed 100 lat. Chińskie kino bywa bardzo specyficzne,
75.Bulwar Zachodzącego Słońca, reż. Billy Wilder, 1950, USA. Podobnie jak bez Hitchcocka taka lista nie ma sensu bez Wildera - nieśmiertelna klasyka kina noir i autotematyczna opowieść o kinie. Są pewne obowiązki filmowe i zobaczenie "Bulwaru" do nich należy na pewno.
74.Most na rzece Kwai, reż. David Lean, 1957, Wielka Brytania & USA Któż nie gwizdał melodyjki z tego filmu, ale przecież tu nie tylko sympatyczne dźwięki - to pełnokrwista opowieść o jeńcach brytyjskich, którzy budują tytułowy most dla Japończyków to film legenda. A legendy w
73.Annie Hall, reż. Woody Allen, 1977, USA. Potwornie przegadana komedia romantyczna, momentami wyraźnie przeintelektualizowana, z neurotycznym i trochę wkurzającym głównym bohaterem, a mimo wszystko żre w tym filmie naprawdę dużo. Cały Allen, a to jego najlepszy film.
72.Funny Games, reż. Michael Haneke, 1997, Austria. Wiwisekcja współczesnego społeczeństwa, które żywi się przemocą, łaknie jej na ekranach, ale potwornie się jej boi i jest wobec niej bezradne jak tylko się pojawi. A pojawia się znienacka, bez powodu. To przemoc, której nie
71. Kes, reż. Ken Loach, 1969, Wielka Brytania. O filmie już pisałem na profilu i można znaleźć, ale dodam tylko, że choć to brytyjskie kino społeczne, w którym górnicze osiedla w północnej Anglii wyglądają koszmarnie, to ogląda się ten obraz z dużą przyjemnością. Piękna, choć






























