Budowanie dużego domu w Polsce to wyższa szkoła jazdy Jeśli chcesz zbudować coś co ma powierzchnię np. 600m2 i nie wygląda jak klasyczny polski dom to koniec, mogiła. Ponad kwartał szukaliśmy działki, na której urząd ✨ może ✨ pozwoli zrealizować nam budowę Zapraszam na wątek
90% działek w Polsce ma ograniczenia z dupy. Przykłady? - Nie możesz zbudować domu szerszego niż np. 16 metrów (nawet, jeśli masz gigantyczną działkę 8000m2). Bo tak. - Dach może być tylko dwuspadowy. Nie możesz zrobić ani nowoczesnego płaskiego, ani nawet wielospadowego. Bo tak.
- Płot na działce może mieć max 1,2 metra wysokości (?) - Wysokość budynku to max 9 metrów. W projekcie wychodzi 9,15 m? No bardzo mi przykro, nie zbudujesz 🙃 - Zrobiliście dach w kolorze grafitowym? Plan pozwala tylko na brąz, samowolka budowlana. Możesz dostać nakaz rozbiórki
- Chcesz mieć piwnicę? Ale moment. Plan pozwala na max 2 kondygnacje. Albo masz poddasze, albo piwnicę. Co z tego, że piwnicy nawet nie widać z zewnątrz. Tak ma być i koniec - ograniczenia pojawią się nawet w tym ile musisz mieć trawnika. Zwykle to dość mało (30%), ale jednak.
W końcu znaleźliśmy działki prawie idealne: 1. W obszarze, który nas interesuje (pomorskie) 2. Bez ograniczeń szerokości budynku 3. Pozwalające na 2 kondygnacje (a nie parter + poddasze) 4. Z wysokością max 10 m, ale… z kątem nachylenia dachu od 25° (o tym też urzędnik decyduje)
I to nie byłby żaden problem. Kąt dachu w naszym projekcie ma 20°. Możemy go podnieść, dzięki czemu uzyskamy 25°. Tylko jest jedno… ALE Budynek po podniesieniu dachu przebija wysokość 10 metrów o dosłownie 5-10 cm, więc nie dostaniemy zgody na budowę 🙃
Przeanalizowaliśmy akty prawne. Okazuje się, że gmina ma dość… specyficzne zapisy. Sami definiują czym jest dach wielo- i dwuspadowy. Okazuje się, że dach ten ma zająć minimum 70% powierzchni budynku (‼️), czyli pozostałe 30% jest dowolne, wedle potrzeb
Ale to nie rozwiązuje problemu zbyt wysokiego dachu. Nawet ograniczając go do 70% powierzchni budynku, dalej będzie on zbyt wysoki. I tutaj trzeba zacząć kombinować. Rozwiązaniem jest wielokrotny dach. Zamiast jednego dużego robisz np. 2 mniejsze. Proste, a genialne
Takie dachy mają nawet swoją nazwę, ich środek określany jest jako dach pogrążony. Nie jest on wprost opisany jako dozwolony w lokalnych zapisach ale nie jest też zakazany. Nie jest również wprost zabronione zwielokrotnianie dachów. A w świetle prawa brak zapisu = brak zakazu
Działki mają jednak swoje wady: - Nie mają kanalizacji - Nie mają internetu - Nie mają gazu - Nie mają wody - Nie mają nawet drogi dojazdowej Dopiero na totalnym odludziu urzędnicy „luzują” przepisy na tyle, że można zbudować coś więcej niż klasyczny, mały domek. Przykre






