Published: July 13, 2025
13
35
348

PrzewodzikFilmowy (ranking) Wczoraj zapowiadałem coś dużego na dzisiaj i mam nadzieję, że mój prywatny, osobisty i całkowicie subiektywny ranking 100 Najlepszych Polskich Filmów w Historii czymś takim będzie. Do mojego profilu przypięta jest lista 100 najlepszych filmów w

Image in tweet by Przewodzik

100. „Vinci”, reż. Juliusz Machulski (2004) Zaczynam od kina rozrywkowego z premedytacją – mam wrażenie, że od lat, być może właśnie od tego filmu, takiego kina w Polsce brakuje najbardziej. A po drugie – nie, na mojej liście nie będzie tylko filmów artystycznie ważnych, choć

Image in tweet by Przewodzik

99. „Ćma”, reż. Tomasz Zygadło (1984) I od razu zmieniamy mocno klimat, bo kolejnym filmem jest kino psychologiczne par excellence - kameralna opowieść o radiowcu, który prowadzi nocne Polaków rozmowy i stara się im pomóc, choć sam pomocy potrzebuje. Znakomite aktorstwo, mocne

Image in tweet by Przewodzik

98. "Miasto 44”, reż. Jan Komasa (2014) Trzeba tę listę trochę podostrzyć kontrowersyjnie, a ten film chyba nadaje się na to całkiem dobrze. Uważam, ze Komasa to dobry reżyser średnich filmów, ale tego będę akurat bronił i nawet młodzieżowa muzyka w scenie bitewnej mi nie

Image in tweet by Przewodzik

97. „Hrabina Cosel”, reż. Jerzy Antczak (1967) Jestem miłośnikiem dużych produkcji historycznych, a polska kinematografia ma w tej kategorii spore tradycje, niestety kontynuacji brak. Dzieło Antczaka nie dorównuje oczywiście naszym najlepszym filmom kostiumowym ale jest

Image in tweet by Przewodzik

96. „Sztuczki”, reż. Andrzej Jakimowski (2007) Reżyser debiutował dość znanym "Zmruż oczy", ale to drugi jego film jest według mnie jego najlepszym dziełem, gdzie w pełni ujawnia się charakterystyczna stylistyka i klimat. Slow cinema, które oczywiście wymaga pewnej uwagi, ale

Image in tweet by Przewodzik

95. „Dzięcioł”, reż. Jerzy Gruza (1970) Wyobraźcie sobie, że film Gruzy został uznany w jakimś plebiscycie za najgorszy obraz 25-lecia PRL, a ja lubię go bardzo i uważam, że on po prostu wyprzedzał swój czas. Piękna frenetyczna farsa z mnóstwem gustownego absurdalnego dowcipu.

Image in tweet by Przewodzik

94. „Na wylot”, reż. Grzegorz Królikiewicz (1972) O filmie pisałem więcej na profilu, tu tylko w skrócie - kino Królikiewicza to oczywiście rzecz osobna, ale akurat ten film jest dość dostępny dla szerszej publiczności. To oczywiście jest art house, ale jednak i tematyka i

Image in tweet by Przewodzik

93. „Symetria”, reż. Konrad Niewolski (2003). Muszę przyznać, że mam jakąś dziwną słabość do kina więziennego (tu szczególnie lubię francuskie obrazy takie jak "Ucieczka skazańca", "Dziura" czy "Prorok") nic dziwnego, że ten film też mi się podobał, bo jest po prostu dobry.

Image in tweet by Przewodzik

92. „Pułkownik Kwiatkowski”, reż. Kazimierz Kutz (1995). Krytycy sarkali, ale cholera jasna - to bodaj pierwszy obraz, który w taki sposób opowiadał o czasach stalinowskich i do dziś to działa całkiem nieźle. Ciekawa historia, trochę satyry, trochę powagi i choć fastryga

Image in tweet by Przewodzik

91. „Cześć Tereska”, reż. Robert Gliński (2001). Znów wyznanie - ja lubię takie kino społeczne, które bardziej przygląda się niż szuka diagnoz i analiz, a tym bardziej osądu. Film Glińskiego był trochę głośny, ale dzisiaj jest, mam wrażenie, bardzo zapomniany, a moim zdaniem

Image in tweet by Przewodzik

90. „Prawo i pięść”, reż. Edward Skórzewski, Jerzy Hoffman (1964). Polski "western", który już czołówką i piękną piosenką "Nim wstaje dzień" śpiewaną przez Edmunda Fettinga urzeka klimatem i ciekawym spojrzeniem na osadnictwo na tzw. Ziemiach Odzyskanych. Moim zdaniem wspaniała,

Image in tweet by Przewodzik

89. „Nic śmiesznego”, reż. Marek Koterski (1995). Wiem, wiem, wiem, wielu zapyta: dlaczego tak nisko?! A no bo Adaś Miauczyński jest tu jeszcze w stadium, no, na pewno nie larwalnym, ale jednak to nie jest do końca dojrzały film moim zdaniem. Owszem, ma wiele bardzo dobrych

Image in tweet by Przewodzik

88. „Konsul”, reż. Mirosław Bork (1988). Takich historii jak ta Jacka Ben Silbersteina, czyli sprytnego oszusta i manipulatora Czesława Wiśniaka, to opowieść której kino po prostu łaknie. Przecież to, że ktoś wymyślił sobie fikcyjny konsulat austriacki we Wrocławiu i czerpał z

Image in tweet by Przewodzik

87. „Upał”, reż. Kazimierz Kutz (1964). No co ja poradzę, że uwielbiam te głupotki - Boże, ile tu jest niewymuszonego dowcipu i uroku, to ja piórkuję. Cudowności po prostu i tyle, a każdy kto będzie kwestionował obecność tych dyrdymałek w rankingu otrzyma cios w nos. Rzekłem. Kto

Image in tweet by Przewodzik

86. „Hubal”, reż. Bohdan Poręba (1973). Nie chcę tu wchodzić w ocenę postaci Hubal i jego postawy we Wrześniu, ale na pewno dobrze się stało, że postać ta trafiła na ekran kinowy. I dobrze, że zagrał ją Ryszard Filipski, bo moim zdaniem ta rola stała się dla niego "drugą skórą" -

Image in tweet by Przewodzik

85. „Pokój z widokiem na morze”, reż. Janusz Zaorski (1977). Ten film odkryłem całkiem niedawno temu i pisałem o nim na swoim profilu. I bardzo lubię takie niespodzianki. Z opisu wydawał się jakimś snujem, ale okazało się, że to niezwykle interesujący film, tak, tak,

Image in tweet by Przewodzik

84. "Zapomniana melodia", reż. Jan Fethke & Konrad Tom (1938). Tu znów będzie pewnie mała awantura, bo ten film to tak naprawdę zbiorcze miejsce dla całego polskiego kina przedwojennego. Wyznanie - uważam, że żadna przedwojenna produkcja tak naprawdę nie powinna się znaleźć w

Image in tweet by Przewodzik

83. „Nadzór”, reż. Wiesław Saniewski (1983) I znów film więzienny - mówiłem, że coś ze mną nie tak ;-). Tym razem znakomite studium kobiecej psychiki w warunkach zniewolenia - gęste jak smoła, ciężkie jak kowadło, ale warte zobaczenia. I cała galeria świetnych ról, z Ewa

Image in tweet by Przewodzik

82. "Kobieta samotna", reż. Agnieszka Holland (1981) Ja wiem, że p. Agnieszka po jej ostatnim filmie ma przechlapane u niektórych, ale hej, ona zrobiła troszkę dobrego kina. To pewnie jej najlepszy film z tych zrobionych w Polsce (tu miałem w głowie jeszcze "Gorączkę", bo lubię

Image in tweet by Przewodzik

81. „Nie lubię poniedziałku”, reż. Tadeusz Chmielewski (1971). A ja lubię poniedziałki, szczególnie takie jak ten, kiedy mogę się podzielić swoją miłością do kina ;-). I lubię ten film, który jest lekki jak piórko i taki miał być od początku. Owszem, jest tu sporo propagandy

Image in tweet by Przewodzik

80. „Pętla”, reż. Wojciech Jerzy Has (1957). Zaczynam siódmą dziesiątkę od pierwszego filmu Hasa w zestawieniu i od razu mocne uderzenie, w szyję że tak powiem. Ech, Polacy i spiritualia to rzeczywiście pętla mocno zaciśnięta i wydobyć się z niej trudno, o czym przekonuje się

Image in tweet by Przewodzik

79. „Dług”, reż. Krzysztof Krauze (1999). Chyba najlepszy polski film końcówki XX wieku, pamiętany chyba głównie ze znakomitej roli Andrzeja Chyry. No zrobić taką postać to jest sztuka - uwiarygodnić bydlaka i dać mu porządne "ciało filmowe" to nie jest wcale łatwe, bo szybko i

Image in tweet by Przewodzik

78. „Poszukiwany, poszukiwana”, reż. Stanisław Bareja (1972) Śmieszy? Śmieszy, a to o to chodzi w komedii. Kopalnia gagów, tekstów i galeria wspaniałych postaci: mąż dyrektor, artysta Adamiec, Karpielowa, "profesor" od cukru, bananowy synalek, a wszystko to bawi do dziś i weszło

Image in tweet by Przewodzik

77. „Ostatnia rodzina”, reż. Jan P. Matuszyński (2016). Intrygująca wiwisekcja nietypowej rodziny zamkniętej nie tylko w klaustrofobicznej przestrzeni ursynowskiego mieszkania, ale także we własnych fobiach, traumach, wyobrażeniach i niemożności komunikacji. Zupełnie genialne

Image in tweet by Przewodzik

76. „Jeszcze tylko ten las”, reż. Jan Łomnicki (1991). Skromny, raczej zapomniany film, a szkoda, bo to jeden z najlepszych polskich obrazów o stosunkach polsko-żydowskich w czasie okupacji. Nie uciekający od trudnych pytań i problemów, ale jednocześnie nie wymachujący pałka

Image in tweet by Przewodzik

75. „Matka Królów”, reż. Janusz Zaorski (1982). W moim zestawieniu będzie co najmniej kilka filmów z PRL-u, które opowiadają o II RP - wiadomo, że chodziło tam głównie o krytykę "sanacji" i "burżuazyjnej Polski", ale przecież i w tej krytyce było sporo prawdy, tak jak w tym

Image in tweet by Przewodzik

74. „Plac Zbawiciela”, reż. Krzysztof Krauze & Joanna Kos-Krauze (2006). Kolejny film Krzysztofa Krauze, w tym przypadku zrobiony wspólnie z żoną Joanną, i kolejny, który trzyma się mocno rzeczywistości. Chyba wciąż potrzebujemy takiego zaangażowanego kina społecznego, w którym

Image in tweet by Przewodzik

73. "Chłopi", reż. DK Welchman & Hugh Welchman (2023). Ja wiem, że dla wielu jedyni "prawilni" "Chłopi" to ci od Rybkowskiego, ale wtrzymajcie konie - tam to serial tylko, film jest zbyt poszatkowany i średni. A tu mamy zupełnie inne podejście - skupiamy się na Jagnie, ale to

Image in tweet by Przewodzik

72. "Panny z Wilka", reż. Andrzej Wajda (1979). Pierwszy film Wajdy w zestawieniu i chyba najbardziej liryczny obraz w twórczości autora "Brzeziny". Klucz do Iwaszkiewicza chyba odnaleziony, dużo tu jest na swoim miejscu. A o czym? Trochę o tęsknocie, trochę o kryzysie wieku

Image in tweet by Przewodzik

71. „Struktura kryształu”", reż. Krzysztof Zanussi (1969). Być czy mieć? Uczestniczyć czy być poza? Jaką postawę życiowa przyjąć? Jak zachować siebie i jednocześnie spełnić się, być szczęśliwym. Dwóch kolegów toczy te spory, a my przyglądamy się temu z zaciekawieniem, bo młody

Image in tweet by Przewodzik

Share this thread

Read on Twitter

View original thread

Navigate thread

1/31