Jest pięknie, ciekawie, natomiast (niestety) sporo ludzi to bezczelni oszuści i złodzieje. Rumunia. Zapraszam na obiecaną krótką nitkę na temat krótkiego urlopu nad rumuńskim morzem Czarnym.
Byłem w Rumunii drugi raz w życiu. Kilka lat temu długi weekend na północnym-zachodzie, a teraz tydzień, z czego 6 nocy nad morzem. Znawca więc ze mnie żaden. Ale może kogoś moje spostrzeżenia zainteresują, a może się przydadzą. Byłem z żoną i dwójką synów (9, 12l).
Polecieliśmy z Wrocławia do Bukaresztu. Wielki plus: bilety są tanie. Około 300 zlotych w dwie strony za osobę. Lot trochę ponad godzinę. @wizzair tu ma duże plusy, cena robi robotę. Z Bukaresztu pociągiem IC do Konstancy - przejazd trwa ponad 2 h, w dość dobrych warunkach.
Dość dobrych - bo wagony jak w Polsce 20 lat temu, z brudnymi WC, w których Rumuni palili papierosy 😀 Ale to był wypas, w porównaniu z tym, co spotkało nas później, w innym połączeniu: z Konstancy do Costinesti (naszego miejsca docelowego).
28 kilometrów pociag pokonuje w godzinę!! Warunki: szkoda gadać. Niewielkim pocieszeniem jest koszt: 19.50 lei za naszą czwórkę (ok. 17 zl). Kolej w Rumunii to egzotyka. Tu "dworzec" w Costinesti.
Costinesti to takie Mielno. Mnóstwo ludzi, imprezy, wesołe miasteczko, tłumy ludzi na plaży. Brudno. Drogo jak cholera (o tym niżej)
Najpierw nocowanie. My trafiliśmy GENIALNIE - 1800 zl za 6 nocy, dwa pokoje w domu wczasowym z basenem(namiary prv). Są droższe miejsca w hotelach, ale są też znacznie, znacznie tańsze. Rumuni nad morzem wynajmują wszystko, nawet baraki. Co jakiś czas dobudowują kolejne piętra :)
W sklepach jest mały wybór, a niekiedy jest skandalicznie drogo (bo nad morzem). I niestety sporo sprzedawców to zlodzieje. Dzięki @decomposed06 zacząłem zwracać uwagę na rachunki, wydaną resztę itd. No niestety mial rację: powszechnie kradną w sklepach.
Zauważyłem prawidłowość: kradną starsi sprzedawcy. Okradli nawet moich synów (!) którzy kupowali picie. Oszukiwanie polega na zawyżaniu cen i na wydawaniu reszty. To nie są wielkie kwoty, ale też nie ma mowy o zaokrąglaniu. Kiedy się ich przyłapie i prosi o rachunek, to nagle...
...kończy się papier na paragony. Mieliśmy takie sytuacje kilka razy. Bardzo zniechęca i żenuje. Oszukują też w knajpach - przynoszą inne (tańsze) dania niż się zamówiło. Do tego wpisują sobie sute napiwki i liczą, że klient się nie zorientuje. Znowu ciary żenady.
Jedzenie? W Costinesti tylko zupy (ciorba) dawały radę. Reszta była słaba lub obrzydliwa. Na zdjeciu spalone coś, co w większości udawało baraninę. Cena: 160 lei, danie na dwie osoby. Dołączam szyld najgorszej knajpy: kradną i podle karmią.
Ktoś napisał u mnie pod jednym ze zdjęć: do Rumunii wszędzie, tylko nie nad morze. I miał rację. Jeśli ktoś chce tanio i jednak ciekawie spędzić urlop, to polecam (ale w sprawdzonym miejscu). Np. @BettyElaWhite polecała mi inne miejscowości. Zakładam, że lepsze od Costinesti.
Minusem jest też to, że w okolicy nie ma co zwiedzać. Najbliżej jest Konstanca, która- przepraszam- nie urywa. Nad morzem nie spotkaliśmy ANI JEDNEGO turysty spoza Rumunii. Dwa dni (jedna noc) byliśmy też w Bukareszcie. I to już zupełnie inny świat. Bukareszt jest wspaniały!!
Jest co zwiedzać, jest taniej niż nad morzem, a w knajpach jest pyszne jedzenie (ale też zdarzyła się kelnerka napiwkowa oszustka). Jest czysto Bukareszt jest rewelacyjny i na pewno do niego wrócę (choć raczej juz tylko z Kasią na randkę). Koszt: 150lei za apartament w centrum.
Na koniec dodam, że nawet starsi Rumuni mówią po angielsku. Ci młodsi: każdy, z którym rozmawialiśmy mówił biegle. Szacunek. Czy warto? Tak. Na pewno do Bukaresztu. A jeśli nad rumuńskie morze,to wybierzcie mądrze miejsce i uważajcie na oszustów. Nie popełnijcie naszych błędów🙂
@MarcinTorz Witam pana, tak się składa że też byłem w tym roku na Rumunii, nad morzem w Konstancy (północna cześć - Năvodari) do Costinești to można sobie pojechać ot tak na dzień, zobaczyć wrak i posiedzieć na plaży, co do jedzenia to przy głównym deptaku lepiej nie jeść
@bartekh84 Dobry wieczór. W Konstancy byłem jeden dzień. Miasto mialo swoje plusy. Gdybym mógł cofnąć czas, to tam bym szukał hotelu, a nie w Costinesti. Pozdrawiam serdecznie
@MarcinTorz Bardzo fajna relacja. Bez książkowych opisów tylko konkrety. Co prawda nie zachęca patrząc na całokształt ale z pewnością ciekawe doświadczenie i co najważniejsze fajna przygoda.
@norbert2267 Trochę mamy dość oklepanych kierunków w Europie, stąd taki wybór. W przyszłym roku chyba Macedonia.
@MarcinTorz No to polecę kiedyś. Polecam Bałkany jak Serbia Macedonia, Kotor. Bosnia to dajcie spokój. Byłem a Albanii Tirana i duress, nigdy więcej
@poland_gp Na Bałkanach nie byłem jeszcze w Serbii i Macedonii. Za rok moze polecimy do Skopje i nad jezioro potem.
@MarcinTorz Z ciekawostek - mówią, bo u nich od prawie zawsze w TV nie było lektora. Filmy po angielsku w rumuńskiej TV są z rumuńskimi napisami.
@BettyElaWhite Podobno jeszcze francuski jest dość powszechnie znany.
@MarcinTorz w Konstancy warto zobaczyć: meczet z minaretem, Cazinoul kasyno tylko z zewnątrz, polecam wycieczkę do delty Dunaju
@nicomnie Dwie pierwsze atrakcje zaliczone.
@MarcinTorz Ja dopiero co wrocilem z Bukaresztu, piekne zachodnie miasto. Ale co najbardziej rozwalilo mi mozg to muzeum "Casa Caucescu" - czyli dom w ktorym mieszkali. Jesli ktos jedzie do Bukaresztu - pozycja obowiazkowa!
@MarcinTorz My przejechaliśmy całą Rumunie do morza, ale na tydzień wypoczynku pojechaliśmy (wiedząc że rumuńskie wybrzeże to porażka, mamy znajomych Rumunów) nad morzem do Bułgarii 50-100 km ... Inna bajka !
@MarcinTorz Przejechaliśmy w sierpniu w tym roku Rumunię od Oradei nad morze i spowrotem. Transylwania jest cudowna, trasa transfargaraska obłędna. Ogólnie góry i zamki były fantastyczne, ale morze to jakaś porażka. Byliśmy w Venus - wyglądało jak hotele pracownicze z lat 70’ tylko drogo 😬
@MarcinTorz Rumunii jeżdżą nad morze do Bułgarii. Szkoda że nie opisał pan jak minimalna jest rumuńska linia brzegowa i że tam praktycznie nie ma miejsca. Jedyne miejsce do którego można pojechać to rezerwat biosfery Vadu, ale i tam już stoją setki karawan.
@MarcinTorz Dodam ciekawostkę, to będzie "stereotyp" Rumuni mają niesamowitą biegłość w przyswajaniu języków obcych, znam osobiście z kilkunastu Rumunów każdy z nich biegli włada kilkoma językami, trzech z nich nawet spokojnie się dogada po polsku.
@MarcinTorz To byliśmy w innej Rumunii. Ja ją przejechałem samochodem i jestem zachwycony. I w górach nad morzem też byłem i super. A w hotelach używali tłumacz Google. Ciekawe. Chyba inna trasa
@MarcinTorz W Rumunii bylem raz, bodajze w 1992 jadac z kumplem samochodem do Turcji przez ich piekne Karpaty. Trzeba bylo kupowac benzyne w butelkach po Coli od Cyganow :) W ich gory bym chetnie wrocil. Nad morze nigdy :)
@MarcinTorz W Rumuni jest pięknie tylko w Transylwani, tam gdzie mieszka największa część diaspory węgierskiej. Wschód i południe kraju to dramat.
@MarcinTorz No ci powiem ... nie zachęciłeś ;)
@MarcinTorz Zachęciłeś, za rok nad morze
@MarcinTorz Starsi Rumunii rozumieją angielski, bo kiedyś puszczano bajki po angielsku bez tłumaczenia.
@MarcinTorz Dziwne, a jak muszę obsługiwać turystów z Rumunii, to żaden nie zna słowa po angielsku. ;)
@MarcinTorz Bukareszt chujowy
@MarcinTorz Bardzo spoko jest Brasov
@MarcinTorz do Siedmiogrodu było jechać...
@MarcinTorz Tqk kurwa, mówią 😂😂😂
@MarcinTorz Dobra nitka
@MarcinTorz Trzeba było pojechać na Termy w Bukareszcie. http://www.therme.ro , na drugi raz zaczerpnij info przed wyjazdem od ludzi, którzy już tam byli, nie będzie niespodzianek.























