Published: October 6, 2025
35
81
536

Gazety ogłosiły, że Kraków zmienia się w Łódź lat 90. Powodem są grupowe zwolnienia w zagranicznych korporacjach, które od roku nabierają tempa. Prasa raczej przesadza, ale rzecz jest ciekawa i ważna, bo pokazuje GRANICE polskiego modelu rozwoju. Zapraszam na 🧵👇.

Image in tweet by Tomasz Borejza

Kraków jest, kiedy chodzi o gospodarkę, miastem bardzo ciekawym. Przez ostatnie 20 lat był jednym z największych, może nawet największym, wygranym polskiego modelu rozwoju, który jeszcze w latach 90. został oparty o bezpośrednie inwestycje zagraniczne. Jak w soczewce zbiera jego

Image in tweet by Tomasz Borejza

W połowie lat 2000., kiedy zachodnie korpy odkryły Kraków jako doskonałe miejsce do lokalizowania centrów outsourcingowych, przebitka była co najmniej kilkukrotna. Jak duża? Tutaj sięgnę do doświadczenia. Znajomi, którzy zaczynali wtedy pracę na przykład we francuskim Cap Gemini

Image in tweet by Tomasz Borejza

Nic dziwnego, że zagraniczne korporacje uznały Kraków za raj. Gdzie indziej miałyby taką pulę sensownych ludzi, z których mogłyby wybierać? I nie płacić im zbyt wiele. Firm lokujących centra usług w mieście przybywało więc bardzo szybko. Niektóre zwalniały ludzi w zachodniej

Image in tweet by Tomasz Borejza

Dzięki temu zatrudnienie w korpach szybko rosło. W 2011 było tam już 19 tysięcy etatów. W 2016 - około 50 tysięcy. A ostatnio mówiło się o przebiciu stu tysięcy. Licząc te korporacje razem, branża stała się największym pracodawcą w mieście. Filarem jakości życia w nim. Tempo

Image in tweet by Tomasz Borejza

I teraz 100 tysięcy ludzi w niespełna milionowym mieście, oznacza, że mniej więcej CO PIĄTA zatrudniona osoba pracowała w jednej z takich korporacji. To bardzo dużo, a przecież nie jest to wszystko, bo każda z nich wydawała też pieniądze w Krakowie. W knajpie, u mechanika, w

Image in tweet by Tomasz Borejza

Ale właśnie te rosnące zarobki są jednym z wytłumaczeń tego, co dzieje się od kilkunastu miesięcy - doniesień o grupowych zwolnieniach. Na przykład wspomniany Heineken, który do Krakowa przywędrował z Edynburga, wybiera się do Indii. Dlaczego? Ponieważ jest tam taniej. Patrząc

Image in tweet by Tomasz Borejza

I dotyczy to nie tylko tabloidów, bo na przykład Wyborcza zaczęła już porównywać Kraków z Łodzią lat 90. ubiegłego wieku. Sugerując w ten sposób, że pracowników zlokalizowanych w Krakowie korporacji może czekać los łódzkich szwaczek. A co za tym idzie do miasta może zapukać

Image in tweet by Tomasz Borejza

Nie jest to oczywiście niemożliwe, ale wydaje się - na razie - być jednak pewną przesadą. Chociaż od znajomych w korpach słyszę, że rzecz nie tylko w grupowych zwolnieniach, ale także w tym, że przestano zatrudniać. I raczej szuka się, gdzie ciąć. To oznacza, że zwalnianym

Image in tweet by Tomasz Borejza

Problemy mają także dwa inne filary krakowskiej gospodarki. IT, które przez lata miało żniwa i prawdziwe eldorado. Oraz uczelnie, które już ponoć odczuwają to, że studentów nie stać na życie w Krakowie. A wkrótce z całą siłą uderzy w nie też rozkręcająca się w 🇵🇱 zapaść

Image in tweet by Tomasz Borejza

Tymczasem w IT w Krakowie pracuje około 60 tysięcy osób (mniej więcej połowa we wspomnianych korpach) i są to najlepsze miejsca pracy w mieście. Przy czym warto wspomnieć, że na liście 10 największych pracodawców w branży w Krakowie, była do niedawna tylko jedna polska firma -

Image in tweet by Tomasz Borejza

I tak wracamy do ograniczeń modelu opartego o zagraniczne inwestycje bezpośrednie, który dominuje w Polsce od lat 90. ubiegłego wieku i się nie zmienia. Kraków był przez lata jego największym beneficjentem, dzięki czemu doskonale pokazuje, jakie wiążą się z nim bariery i ryzyka.

Image in tweet by Tomasz Borejza

Sukces w tym modelu staje się więc zaczątkiem porażki. Zarobki rosną, więc mamy sukces, ale kiedy urosną za bardzo, to korpa się zbiera i jest porażka. I oczywiście dobrze, że sukces był - zawsze lepiej jak się kręci, a ludzie mają dobrą robotę. Ale też jesteśmy w sytuacji, w

Image in tweet by Tomasz Borejza

Pytanie, które mi się nasuwa, brzmi: czy Platforma Obywatelska, która pod różnymi szyldami pielęgnuje, promuje i uzasadnia taki model od początku lat 90., nadaje się do tego, by go zmienić? Czy może jednak potrzebny jest ktoś nowy, kto o świecie myśli inaczej? Moim zdaniem

Image in tweet by Tomasz Borejza

@TomaszBorejza Z jednej strony aspirujemy do średniej europejskiej. Z drugiej strony nie chcemy konkurować z Indiami kosztami pracy. Jaki jest zatem nowy model rozwoju ?

@Tomasz880001 No jeżeli to do mnie pytanie, to powiedziałbym, że jest nim wykorzystywanie okazji do budowy WŁASNEJ gospodarczej siły i możliwości. Na przykład w taki sposób, żeby przy okazji wielkiej infrastrukturalnej inwestycji związanej z CPK, pomóc się rozwinąć polskim firmom produkującym

@TomaszBorejza Bardzo ciekawa nitka 😊

@Observvujacy Dziękuję.

@TomaszBorejza @SzadownikS Tak jest nie tylko w Krk. Tak jest w każdym dużym mieście gdzie "zalęgły" się korporacje.

@M4rcy5 @SzadownikS Tak. Wyróżnikiem może być skala i to do jakiego rozmiaru nadmuchano balonik. Dzięki temu po prostu lepiej widać zjawisko, które jest znacznie szersze.

Image in tweet by Tomasz Borejza

@TomaszBorejza @grok jak wygląda to w Warszawie?

@TomaszBorejza Miasto samo dmuchało tą bańkę i nie inwestowało pieniędzy by być atrakcyjnym nie tylko zawodowo. Komunikacyjnie Kraków to katastrofa, produkcji też wiele nie ma, ceny nie adekwatne do świadczonych usług czy wartości mienia.

@TomaszBorejza Bardzo ciekawa nitka, natomiast dodam od siebie jedną rzecz. Jestem pracownikiem jednej z dużych firm w KRK i widzę trend. Osoby ktore chcą się rozwijać - dalej się rozwijają, lecą głównie klepacze na stagnacji. Każdy kto uczy się czegoś nowego - idzie wyżej, i zostaje w KRK.

@TomaszBorejza A może jednak polityka galopady pensji minimalnej była błędem?

@TomaszBorejza 3/4 osób, które znam i pracują w korpo w różnych branżach, nie do końca jest w stanie stwierdzić czym konkretnie się zajmują. Nie do końca wiem czym te osoby będą w stanie się zająć po utracie swojej "kariery".

@TomaszBorejza Tylko że jak ci ludzie stracą pracę, to stracą wszystkie inne branże, budowlanka, banki, usługi itp itp. Dlatego że te osoby dużo zarabiały i dużo wydawały. Strata tych miejsc pracy odbije się mocno na innych.

@TomaszBorejza I bardzo dobrze, glupi mamy narod i tyle przykład budownictwo. Miliardy z UE na drogi idą do zagranicznych firm bo polscy urzędnicy stworzyli tak prawo zamówień publicznych by eliminować polskie firmy na dużych i małych kontraktach. Brawo kurwa polaczki

@TomaszBorejza Polski model rozwojowy to opodatkowac i uregulowac wszystko co sie da. Potem zdziwko ze albo ludzie oszukuja albo nic sie nie da

@TomaszBorejza Pułapka średniego dochodu - albo uciekniemy wyżej w łańcuchu wartości albo przynajmniej uda nam się przeorientowac kierunek i wpiąć się np. w chiński łańcuch wartości - może to nie sprawi że będzie lepiej ale gorzej nie będzie. Inaczej- kryzys, stagflacja, regres.

@TomaszBorejza I pomyśleć, że większość tych pracowników ma sprane umysły: LGBT, Ukraina, kominki złe, smog to wina aut, PIS czy PO to przyszłość. To będzie dla nich wielka lekcja dojrzewania i nauki na własnych błędach.

Image in tweet by Tomasz Borejza

@TomaszBorejza Jeśli w Krakowie, powstały tysiące miejsc w korpo, gdzie progiem wejścia był język angielski i wyższe wykształcenie, to przecież to nie będzie działać wiecznie...

@TomaszBorejza To może ja wspomnę o swoim doświadczeniu z przed bodajże 2 lat. Do Polskiego biura przyleciał globalny dyrektor technologi, etnicznie hindus. Na spotkaniu ktoś zapytał, w europie rozwój technologiczny firmy. Odpowiedział jasno, NIE, jedynie w Indiach będą rozwijać te zaplecze.

@TomaszBorejza - Praca zdalna pozwala na zatrudnienie studenta z Pcimia.

@TomaszBorejza Tak jest z koloniami, wykorzystuje się i zostawia, mści się brak własnych korporacji.

@TomaszBorejza Jak polskim modelem rozwoju byla tania sila robocza dla zachodu i sektor latwych do przenosin za granice uslug, to teraz nie bedzie lepiej

Share this thread

Read on Twitter

View original thread

Navigate thread

1/35