Published: October 9, 2025
27
22
198

1/ Czasem trzeba przejechać prętem po klatce. 3 lata temu jako jeden z pierwszych pisałem o hipotezie matrymonialnej jako przyczynie nienawiści młodych Polek do Ukrainek. Się potwierdziło. Dziś piszę, że prawdziwym piekłem kobiet jest... brak dzieci. Zapraszam na 🧵

2/ Zacznijmy od badań, które niedawno się pojawiły, dotyczących rozkładu zainteresowań płcią przeciwną na portalach randkowych. Wyszło z tego, że w przypadku mężczyzn mamy rozkład normalny, a kobiet coś, co przypomina rozkład Poissona.

3/ Oczywiście może być zylion interpretacji, same wyniki mogą być zafałszowane. Ale ja patrzę na nie tak - mężczyźni zasadniczo interesują się atrakcyjnymi kobietami, ale jak nie wychodzi, to są otwarci na second/third/...-best. Dlaczego tak jest?

4/ Widzę jeden powód - popęd seksualny. Jeśli nie można go zrealizować z najbardziej atrakcyjną partnerką, mężczyzna obniża "wymagania". W tym sensie mniej atrakcyjne kobiety na rynku matrymonialnym mają szansę, o ile mężczyźni nie zaspokajają inaczej popędu seksualnego.

5/ To wszystko wali w łeb w momencie, kiedy pojawia się pornografia. Bo wtedy mężczyzna może zaspokoić w jakimś stopniu swoje potrzeby seksualne "wirtualnie" i "przy użyciu" bardziej atrakcyjnej wizualnie partnerki.

6/ Nie dziwię się, że kobiety są coraz bardziej wkurzone na mężczyzn, bo Ci mają wyśrubowane przez pornografię oczekiwania co do atrakcyjności fizycznej. Pornografia to straszny syf. Tyle, że choć to strasznie trudne, coś da się z tym zrobić. Myślę, że za 10 lat wejdą zakazy.

7/ Przejdźmy do kobiet. Dla nich kluczową rolę odgrywa nie tyle atrakcyjność fizyczna (która rozkłada się "normalnie"), ale status społ-ekon., którego rozkład jest bardziej "poissonowski". Czyli jest mała grupa atrakcyjnych facetów o wysokim statusie i duża grupa "przegrywów".

8/ Kobieta zasadniczo albo wybiera first-best, albo czeka na first-best. Tych mniej atrakcyjnych wybiera z konieczności, ale dziś takiej konieczności nie ma, bo kobiety się wyemancypowały (co zasadniczo jest dobre, ale ma konsekwencje). Ale emancypacja to nie jest główny kiler.

9/ Jest nim internet i współczesna kultura, które dają możliwość życia marzeniami, że gdzieś czeka ten first-best, więc można odrzucać przegrywów. To z kolei strasznie irytuje chłopów, którzy czują, że z tym wymarzonym nieistniejącym często poza marzeniami first-best nie wygrają.

10/ Internet, który z jednej strony oferuje porno 24/7 i możliwość jakiejś realizacji popędu z często nieistniejącymi kobietami (vide AI), a z drugiej pozwala kobietom żyć marzeniami o księciu z bajki, który też prawdopodobnie nie istnieje.

11/ Ten rosnący expectation vs capabilities gap, jak to się ładnie mówi, napędza nienawiść między kobietami i mężczyznami. No właśnie, ale napisałem, że z porno jeszcze coś da się zrobić. Ale czy da sie zrobić coś po drugiej stronie? Czy jest coś, co może wyrwać kobiety z marzeń?

12/ No niespecjalnie. Nawet jak nie będzie internetu, będą tanie romansidła, które kobiety pochłaniają w ogromnych ilościach. W gruncie rzeczy to też jest porno, tylko inaczej opakowane. Jest tylko jedna rzecz, która może wyrwać kobietę ze świata marzeń i ściągnąć ją na ziemię.

13/ To, uwaga, dziecko. Macierzyństwo jest czymś, co zwłaszcza współcześnie może uratować kobiety przed marzycielstwem, bo at the end of the day to marzycielstwo jest szkodliwe nie tylko dla potencjalnych relacji, ale samych kobiet.

14/ Kobiety-matki lepiej opiszą, jak ciąża/poród/karmienie rewolucjonizują życie. To w zasadzie śmierć, nieporównywalna do sytuacji mężczyzn-ojców. Ale to śmierć dla świata marzeń i narodziny dla świata realnego. Z ograniczeniami, ale pięknego.

15/ Pisałem już kiedyś, z jaką wręcz nienawiścią kobiety patrzą na matki. Nie chodzi o wyrzut sumienia. Chodzi raczej o zetknięcie się z doświadczeniem "śmierci marzeń". Wszyscy uciekamy od śmierci. Wolimy od niej odwracać wzrok.

16/ Wiem, że nie wszystkie kobiety będą/mogą być matkami, to oczywiste. Ale macierzyństwo może przybierać różne formy. Jest jednak warunkiem koniecznym, żeby umrzeć dla świata marzeń. Za chwilę minie 5 rocznica OSK i "piekła kobiet".

17/ Dla jasności - rozumiem dylematy i tragedie, także te związane z chorobami wrodzonymi. Tu nie ma prostych odpowiedzi. Nie ma miejsca na cięcie toporem. Ale jednocześnie jest coś tragicznego w tym, że utożsamiono dziecko z "piekłem kobiet".

18/ Bo tak naprawdę piekłem kobiet jest życie bez dzieci - fizycznych albo "duchowych" w postaci jakichś realnych dzieł, które kotwiczą w rzeczywistym świecie i wyrywają ze świata marzeń.

19/ Tak, musimy coś zrobić z tą cholerną pornografią. Ale to relatywnie proste zadanie w porównaniu do zmiany świadomości, że dziecko nie jest "piekłem", ale "niebem" kobiet. Z tą refleksją Was zostawiam, dobrego dnia, koniec 🧵

@KedzierskiMarc za dużo znam samotnych matek z dziećmi, żeby potępiać te, które nie chcą

@AniaR49245138 A ktoś potępia?

@KedzierskiMarc Dużo w tym prawdy. Dodam jeden element: deprywacja potrzeby bliskości w dzieciństwie. Rodzice nie mają czasu dla dzieci, myśląc, że te dzieci potrzebują dóbr materialnych. Brak bliskości w dzieciństwie upośledza możliwość budowania bliskości w dorosłości. 1/2

@KedzierskiMarc A po przejściu się po tym wątku stwierdzam, że problem nie istnieje. Tzn. nie istnieje w realnym świecie gdzie ludzie nie siedzą non-stop na social media. Może czas zrozumieć, że 90% informacji w necie to informacyjny śmieć bądź marketing?

@KedzierskiMarc Ten rozkład Poissonowski jest widoczny w Internecie, ale nie w realu. Dopóki kobiety dostają lajki na portalach randkowych od atrakcyjniejszych od siebie mężczyzn, dopóty mogą żyć w świecie marzeń. Wyrwanie z marzycielstwa ma rozwiązanie: bezwzględny zakaz Tindera i pochodnych.

@KedzierskiMarc Jedynym rozwiązaniem jest powrót kobiet pod zaleznosc od mezczyzn. Kobiety generalnie nie mają zdolnosci myslenia o wielkich ideach i tym co jest dobre a co złe długofalowo. Mysla tylko o swoim krótkoterminowym interesie.

@KedzierskiMarc Podpowiem tym, co zaciskają szczęki na myśl, że ktoś może uznać ich za przegrywa. Gdzieś poza kasą i atrakcyjnością ciała jest jeszcze szacunek dla drugiej osoby, dobre traktowanie i, cóż, miłość. To jest w Waszych rękach, panowie. I działa.

@KedzierskiMarc Bardzo ciekawie opisany wątek. Miałem podobne przemyślenia, tylko nie ujęte zostały tak dosadnie i w zrozumiały sposób. Mi to bardziej przypominało zasadę Pareto, zgodnie z którą to topowe 20% mężczyzn ma wzięcie, a reszta się mało liczy w tej Tinderowo-internetowej grze marzeń.

@KedzierskiMarc Porno to syf, ale social media i Tinder zrobiły nieporównywalnie większą krzywdę kobietom niż porno mężczyznom. Kobiety żyją w bańce nieskończonego wyboru, hipergamia stała się ultragamią. Niemal wszystkie kobiety rywalizują o 🔝2% mężczyzn, a Ci korzystają, reszta się nie liczy.

@KedzierskiMarc Jak się mówi nie którym o tym, że demografię rujnuje (też) kultura to pukają się w czoło i wracają do kwestii deweloperuchów. Natomiast to technologia kształtuje dziś kulturę: pornografia, aplikacje randkowe i hook ups, social media i spirala nieralnych celów, seriale i

@KedzierskiMarc Kolejnym rozwiązaniem jest cofnięcie emancypacji, jeśli już teoretyzujemy.

@KedzierskiMarc Wielokrotnie się nie zgadzałem, ale tutaj muszę się zgodzić. Dobry wpis.

Share this thread

Read on Twitter

View original thread

Navigate thread

1/31